Rozdział V
- Już dobrze, Daria, jesteś bezpieczna.
Jedyne, co do niej docierało, to jej własny szloch. Oparła głowę na czyimś ramieniu, wokół niej odzywały się rozgorączkowane głosy, wpadały sobie słowo w słowo, a ona rozróżniała tylko urywki zdań:
- … w glinie, koło ścieżki, ślady ogromnego...