Nie jestem za tym żeby pierdo**ić Euro 2012, bo w takim razie nie wyjeżdżam za granicę żeby się ze mnie śmieli, że jestem Polakiem. Albo lepiej, wyjadę gdzieś daleko, gdzie nie mają telewizorów a na jedzenie wołają "papu-papu, am-am", może wtedy nie będę się czuł jak idiota.
Co do kuratora, to...