Ta, wiedział, że powtórki nie będzie. Tak powiedział, by wyjść na uber fajnego, co to się przyznaje i nie ściemnia. I tak nie miał już nic do stracenia, po ostatnim gwizdku nic się nie zmieni, to mógł już mówić cała prawdę, bezkarnie. Także dla mnie, to niewielkim plusem jest jego postawa po meczu.