Teee... Coś w tym stylu miałem niebywałą nieprzyjemność odczuć :/ Może nie była to zdrada, bo w pewnym sensie była to moja wina, ale zawiodłem się na sobie.
Byłem z extra dziewczyną. Miała wszystko, urodę, poczucie chumoru, swoją posję, była inteligentna. Było spoko, nigdy wcześniej nie miałem...