To fakt, folguję sobie czasem ponad miarę, ale czytając Twoje wypociny Boom, mam wrażenie, że co bym nie robił, do ciebie i tak mi daleko. I żeby nie było wątpliwości- nie mam tu na myśli twego intelektu, a raczej debilno-klaunowskie teksty i zachowania, z zasady mające uchodzić za nowatorsko...