Dowcipy Rasistowskie

Bojan

Spirit Crusher
Weteran
Dołączył
12.1.2008
Posty
2680
Zastanawia mnie, jakie jest Wasze podejście do dowcipów o murzynach, żydach i tym podobnych.
Ja generalnie lubię czarny(xD) humor i wszystkie tego typu żarty są moimi ulubionymi. Nie chodzi tu nawet o jakąś nienawiść do tych nacji, po prostu większość tych dowcipów jest tak abstrakcyjna lub w oparta w tak absurdalnym stopniu na stereotypach, że uśmiech sam się maluje na twarzy. Wiele osób burzy się, gdy słyszy jakiś dowcip o murzynie i twierdzi, że jest to rasizm. Ja jestem zdania, że murzyni tak samo śmieją się z nas, białasów, jak my z nich.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
 

Dragomir

Adam Konopka
Weteran
Dołączył
25.9.2004
Posty
2527
Generalnie, też lubię takie żarty, w niektórych kręgach ludzie tego nie lubią, bo brak im dystansu do świata; żarty te opierają się na stereotypach tak samo jak żarty o blondynkach, i często w zasadzie sensu jest trochę brak, ale tak ma być; z rasizmem ma to niewiele wspólnego, można się obejść bez nienawiści do ww. a nadal śmiać się z takich żarcików, i dziwi mnie to że wielu postrzega to jako rasizm, samozwańczy obrońcy moralności i ostatni sprawiedliwi; generalnie uważam, że jeśli z jakiejś grupy społecznej / etnicznej / religijnej nie wypada się śmiać, to WTEDY to jest rasizm, tylko od drugiej strony - z nich śmiać się nie wolno, ergo oni są lepsi? Nie są. Są tacy sami. Śmiać się można ze wszystkich bez wyjątku, bo śmiech to zdrowie, o!
 

Biafra

Balotelli
Weteran
Redakcja
Dołączył
8.10.2010
Posty
2677
Wszystko zależy od dystansu, jaki mamy wobec siebie. Wiadomo, dobry kawał nigdy nie jest zły. A kawałki rasistowskie, mają jeszcze swój specyficzny klimat. Jeżeli ktoś opowiada takie kawały, lubi je i z nich się śmieje, to wcale nie musi znaczyć, że jest rasistą.

Jeżeli chodzi o czarnych, to oni są największymi rasistami wobec siebie samych. Tak samo jak największymi antysemitami są sami żydzi. Tam gdzie trzech żydów, tam co najmniej dwóch antysemitów ;)
 

Silden

RPG'owiec
VIP
Dołączył
10.12.2008
Posty
1766
Ja tam nie mam nic do rasistowskich i antysemickich kawałów. Wręcz przeciwnie. Uważam je za najlepsze i wszystkie ulubione kawały moich kolegów to właśnie te o żydach usłyszane ode mnie. :D
Głównie polega to na stereotypach i utartych schematach. Już się utarło murzyn - czarnuch, raper, przyzwyczajony do łańcuchów.

Opowiedziałbym wam kawał o żydzie, ale boję się, że go spalę.
 

Binek7

Member
Dołączył
26.9.2010
Posty
533
Ja ogólnie jestem totalnym przeciwnikiem rasizmu, ale nie widzę nic złego w kawałach "rasistowskich" jeśli utrzymują one jakiś tam poziom.
Tyczy się to kawałów, o białych, czarnych, żółtych, żydach, indianach, cyganach czy też różowych...
Trzeba zachowywac dystans do siebie. Tak samo jak każda naturalna blondynka obrażała by sie słysząc kawał o "popularnych blondynkach".
 

Arven

Mr. Very Bad Guy
Weteran
Dołączył
18.5.2007
Posty
3647
Ja uwielbiam kawały o żydach, jak dla mnie nie mają konkurencji. Dobrym kawałem o murzynach też nie pogardzę, jednak trzeba znać umiar, bo jak np. byłem ze starą klasą w Majdanku i dochodząc do budynku z piecami krematoryjnymi kolega zaczął rzucać takimi kawałami to było już trochę niesmaczne. Ale generalnie lubię je i już, choć jak także nie czuję się rasistą czy kimś w tym stylu.
 

Elessar

Inkwizytor
Weteran
Dołączył
30.12.2007
Posty
2679
No kurde :p. Osobiście nie lubię takich kawałów. Oczywiście, są kawały które nawiązują do jakichś obyczajów czy przywar narodowych/etnicznych, chociażby nawiązanie do obrzezania i wtedy wzmianka o Żydach jest czymś całkowicie normalnym. Tak jakby śmiać się z Kowalskiego. Ale jeśli chodzi o kawały pochodzące pod rasizm, mówiące że każdy jeden Cygan to złodziej a każdy jeden Murzyn jest niecywilizowany uważam za głupie i ich nie lubię. Tak samo jak mówiące że każdy Polak pije. Ta sama zasada, mająca w sumie niewiele wspólnego z rasizmem, a dużo ze stereotypami.

Ave
 

Dearien

Member
Dołączył
27.12.2011
Posty
222
A ja z kolei prezentuję pogląd przeciwny do wypowiedzi mojego przedmówcy ; ) Dowcipy są po to, żeby się pośmiać i nic innego nie leży w sferze ich obowiązków. Wobec tego, jeśli kawał jest śmieszny, nie widzę przeciwwskazań, aby się takowym uraczyć w gronie znajomych. Naturalnie, są pewne granice (nie będę wchodził w niesmaczne szczegóły, ale rzucę hasło "martwe płody") ale to zależy od indywidualnej tolerancyjności każdego z nas. Czy to kawał o murzynie żydzie, czy Polaku katoliku - jeśli jest się z czego śmiać, to czemu nie? Nie mam w zwyczaju przenoszenia żartów do poważniejszych sfer i np. uzasadniania nimi mojej niechęci do jakichś grup etnicznych/narodowych.
 
Do góry Bottom